Po raz kolejny z powodu braku pomysłu na wykorzystanie tego adresu zostaje mi wyłącznie dodanie, w gruncie rzeczy pozbawionej sensu, notki, aby mimo wszystko nie utracić tego jakże swego czasu popularnego adresu...
Name:

Komentarze:

17.09.2009, 15:46
urban
Ehh gdzie sie podziały te dawne gnioty

14.09.2009, 00:33
Anonymous
Chciałem ci serdecznie podziękować. W zamierzchłych czasach byłem fanem Gniota. Dziś z nudów postanowiłem sprawdzić, co dzieje się na tej stronie, zastanawiało mnie, czy adres dalej jest zajęty. Ku memu zdumieniu dowiedziałem się, że Mierzwiak żyje, ma się dobrze i prowadzi kolejnego zajebistego bloga. Jestem ci za to dozgonnie wdzięczny.